|
Współżycie ludzi w środowisku
ma obejmować
wszystkich łącznie z niepełnosprawnymi.
Wszyscy ludzie są równi wobec prawa, ale życie to weryfikuje. Jak temu
zapobiec? Jak oswajać dorosłych ze zjawiskiem niepełnosprawności?
Pierwszą i podstawową sprawą
przy poruszaniu tego tematu to uświadomienie sobie, że człowiek
niepełnosprawny nie równa się gorszy. Strach i niechęć w kontaktach z
osobami niepełnosprawnymi często wynika z niewiedzy. Aby temu zapobiec
należy przede wszystkim wzmocnić politykę edukacyjną osób dorosłych.
Sądzę, że w tym przypadku dużą rolę mogą odgrywać kampanie społeczne.
Wielu z nas z pewnością
potwierdzi opinie, że w kontaktach z niepełnosprawnymi większość ludzi
czuje się skrępowana. Pojawia się współczucie i lęk, często widzimy
siebie samych w roli osoby chorej. Czy powinniśmy się zachowywać
tak, jakby nic się nie stało? Jeśli zapytamy o to niepełnosprawnych, to
usłyszymy, że chcieliby, aby traktowano ich tak samo, jak ludzi
zdrowych. Samotność i doświadczenia życiowe pomogły im uświadomić
sobie, że zawsze muszą liczyć przede wszystkim na siebie, że nie mogą
żyć, czekając na pomoc innych, a największą radość czerpią z tego, że
osiągnęli samodzielność. Za każdym razem, gdy zechcemy ofiarować pomoc
osobie niepełnosprawnej, pamiętajmy, że możemy to zrobić tylko wtedy,
gdy ona sama nie jest w stanie sobie poradzić. Akcent leży tutaj na
słowie „ofiarować” - nikt nie chce być traktowany przedmiotowo.
Potrzebujący zwykle sami decydują, czy chcą naszej pomocy, czy też nie.
Jeżeli spotkamy na skrzyżowaniu ulic niewidomego, lepiej taktownie
zapytać: „Czy mógłbym w czymś pomóc” zamiast: „Proszę pójść za mną,
pomogę panu” albo jeszcze gorzej - podejść i bez pytania przeprowadzić
niewidomego
na drugą stronę.
Poziom kultury społeczeństwa można poznać po
sposobie traktowania chorych i niepełnosprawnych, a także ich
integracji z ludźmi zdrowymi.
Ten ważny
wyznacznik kulturowy
jest prze wiele społeczeństw traktowany
jako swoisty barometr, z którego wskazań można doskonale wnioskować o
hierarchii wartości obowiązujących w rodzinie, środowisku zawodowym czy
też szerzej - w całym społeczeństwie. Dlatego we wszelkiego rodzaju
kontaktach pamiętajmy o szczególnej
ważności tego zagadnienia
W
latach 70-tych XX wieku stworzono etykietę poprawnych zachowań osób
sprawnych wobec osób różnego rodzaju dysfunkcjami. Zgodnie z jej
wymaganiami do dobrych manier w kontaktach z osobą niepełnosprawną
należą m.in.
- Uzgadnianie
czy osoba na wózku inwalidzkim życzy sobie pomocy w
przemieszczaniu się na wózku czy też nie. Spontaniczne zachowania
przejawiające się np. popychaniem wózka czy pomocą podobnego typu są
przyczyną największej ilości skarg ze strony osób niepełnosprawnych.
- Zapytaj
się zanim to zrobisz a następnie zastosuj się do otrzymanej
odpowiedzi.
- Utrzymywanie
wzroku na odpowiedniej wysokości w trakcie rozmowy z osobą
niepełnosprawną, na wózku inwalidzkim.
- Utrzymywać oczy na tej samej wysokości co
twój rozmówca: usiąść lub przykucnij.
-
Brak emocji związanych z
tym, że osoba niepełnosprawna jest na wózku.
-
Wózek inwalidzki daje
takiej osobie wolność poruszania się.
-
Ograniczenie chęci użycia
wózka inwalidzkiego jako ‘podpory”
-
Wózek inwalidzki jest to
część przestrzeni osoby niepełnosprawnej.
-
Naturalne
zachowanie się
-
Podmiotowe traktowanie
osoby niepełnosprawnej także w sytuacji kiedy ma asystę. Jeżeli osoba
na wózku ma asystę zapytania należy kierować bezpośrednio do osoby
niepełnosprawnej.
-
Elastyczne traktowanie
problemów jakie obserwujemy w związku z niepełnosprawnością, osoby na
wózku mają różne problemy, np. część z nich jest w stanie przejść
pewien dystans i używają wózka tylko dlatego by się nie męczyć. W wielu
czynnościach świetnie dają sobie radę np. poruszają się komunikacja
miejską
Pomimo
powyższych „zasad” często nadal nie wiemy jak zachować się wobec osoby
niepełnosprawnej. By łatwiej odnaleźć się w takiej
sytuacją proponuje się kilka
przydatnych wskazówek jak nawiązać rozmowę, czy proponować pomoc:
Jak
nawiązać rozmowę z osobą niepełnosprawną ?
Najlepiej
trzymać się prostej
zasady: zachowywać się identycznie jak w stosunku do każdej innej
osoby spotkanej po raz pierwszy. Można zetknąć się z osobą
niepełnosprawną w kolejce...na przyjęciu...na wykładach czy
miejskiej komunikacji. Najlepiej rozmawiać w sposób naturalny i
niewymuszony, nie zadawać pytań dotyczących niepełnosprawności nowego
znajomego, szczególnie jeśli widzi się, że upośledzenie go krępuje,
albo wyraźnie nie ma ochoty o nim mówić. Jednocześnie trzeba pamiętać,
że są sytuacje kiedy rozsądek dyktuje, by
nie ignorować niepełnosprawności rozmówcy [chociażby w przypadku osoby
głuchoniemej – tutaj przyjęcie do wiadomości, że spotkaliśmy się z
osobą, która nie jest w pełni sprawna, jest koniecznym warunkiem
nawiązania rozmowy]. O sprawy związane z niepełnosprawnością
możemy zapytać znajomego, jeśli czujemy, że da się to zrobić
w sposób naturalny i niewymuszony. Zaprzyjaźniona z nami osoba
może nie mieć nic przeciwko temu, żeby odpowiedzieć na takie to
pytanie. Oczywiście w takich sytuacjach niezbędna jest duża doza
wyczucia i taktu. Pytania tego rodzaju
mogą okazać się stosowne bądź niestosowne,
zależnie od okoliczności. Pozostaje więc, kierowanie
się zdrowym rozsądkiem i zachowanie się z sympatią
i taktem. Nigdy nie wolno kierować się wścibstwem
lub niezdrową fascynacją cudzym nieszczęściem. Pytajmy wtedy, gdy
rzeczywiście pragniemy okazać drugiemu człowiekowi serdeczność i
zainteresowanie jego sytuacją.
Czy podać
jej rękę ?
„Nie trzeba krępować się uścisnąć ręki sparaliżowanego
człowieka, jeśli tylko mamy na to ochotę. Ale co zrobić z protezą?
Można spotkać człowieka, który np. będzie miał metalowy hak zamiast
dłoni. W takim wypadku można uścisnąć hak – szczególnie jeśli
właściciel wyciąga go w geście powitania. Ściskanie zimnego kawałka
metalu może wydać się osobliwe, należy jednak pamiętać, że osoba
niepełnosprawna traktuje protezę jak swoja rękę. Jeżeli jednak ma się
wewnętrzne opory, można uścisnąć jej ramię lub druga rękę.
Jeśli nowy znajomy nie jest w stanie unieść swej sparaliżowanej ręki,
można ująć jego dłoń i lekko ją uścisnąć. Ale pamiętajmy – lekko.
Niektóre osoby cierpią na silne bóle artretyczne. W spotkaniu z osobę
niewidomą możemy pierwsi wykazać inicjatywę. Przeważnie jednak ona sama
wyciągnie rękę w oczekiwaniu na uścisk. Ja sama zazwyczaj unoszę prawe
ramię podczas przywitania, aby znajomi mogli uścisnąć moją dłoń. Nie
mogę poruszyć palcami, ani odwzajemnić uścisku. Niektórzy ludzie ujmują
mój nadgarstek, a dzieci łapią mnie za dwa palce i energicznie nimi
potrząsają ! Nie ma większego znaczenia, którą metodę przywitania się
wybierze – liczy się sam gest zbliżający dwoje ludzi. Dotyk wyraża
ciepło, serdeczność, akceptację.”
Jak
rozmawiać ?
„Często
zauważam, że wzrok ludzi, z którymi rozmawiam, ześlizguje się z mojej
twarzy i kieruje ku moim nogom i bezwładnym dłoniom. Widzę, że w ogóle
nie koncentrują się na tym, co mówię, i nietrudno mi zgadnąć, jakie
myśli zaprzątają ich uwagę: "Jej nogi wyglądają zupełnie normalnie –
ciekawe, co robi, żeby utrzymać je w formie?
Wszyscy lubimy,
gdy człowiek, z którym rozmawiamy, patrzy nam w oczy.
Ma to szczególne znaczenie, gdy spotykamy osobę niepełnosprawną,
zwłaszcza taką, której twarz wykrzywia silny skurcz. Człowiek, który
stracił władzę nad pewnymi mięśniami twarzy, może mieć trudności z
przełykaniem, może się ślinić. Jeżeli spojrzymy mu prosto w oczy,
szybko zapomnimy o tym upośledzeniu. Czy pamiętacie porzekadło :
„Patrząc człowiekowi w oczy, widzi się
jego serce, a zapomina o tym, co zewnętrzne.”
Jak
i kiedy proponować pomoc ?
Spotykając
osobę niewidomą przy windzie można zaproponować, że naciśnie
się za nią przycisk. Można również pomóc człowiekowi poruszającemu się
o kulach przytrzymując mu drzwi, kiedy będzie wysiadał. Ludzie z
porażeniem kończyn dolnych potrafią samodzielnie robić zakupy. Mogą
jednak potrzebować kogoś, kto podałby im produkty ustawione na
najwyższych półkach, albo położył na wadze wybrane przez nich warzywa i
owoce.
Możemy także pomóc niewidomemu przejść przez ulicę lub podtrzymać
kobietę o lasce, która usiłuje wejść do autobusu. Powinniśmy jednak
zdawać sobie sprawę z tego, że większość osób niepełnosprawnych nie
wychodziłaby na ulicę, gdyby nie była sobie w stanie radzić
samodzielnie.
Rozmawiając ze świeżo poznaną osobą, która siedzi na wózku inwalidzkim,
nie należy opierać nogi o koło i wieszać się na oparciu : w jej
odczuciu będzie to spory nietakt. I jeszcze jedno – błagam o litość dla
naszych szyj ! Kiedy rozmawiam z bardzo wysoką osobą po krótkiej chwili
zaczyna mnie bolec kark. Najlepiej stanąć o krok, czy dwa od wózka –
wtedy siedzący nie będzie musiał zadzierać głowy, żeby widzieć osobę
stojącą naprzeciwko.”
Koniecznym jest podkreślenie, że kwestia niepełnosprawności jest
zasadniczo różna w przypadku dzieci i dorosłych, choć tak naprawdę
ciężko jest ustalić tak dokładnie próg dorosłości. Można ją
interpretować w dwojaki sposób. Pierwsze w odczuciu obiektywnym- mowa
tu normach społecznych, fazy życia ludzkiego określonego ramami
chronologicznymi. Drugi, subiektywny - odnosi się do przeżyć danej
jednostki, która pod wpływem wyrazistych
wydarzeń osobistych, społecznych postrzega siebie jako dorosłą osobę.
Ważnym krokiem
w rozwiązywaniu problemów ludzi niepełnosprawnych jest udział środowiska lokalnego w
integracji. Wsparcie społeczne może dotyczyć wielu kwestii
i spełniać wiele funkcji m. in. materialną, emocjonalną,
dowartościowującą, koleżeńską a przede wszystkim informacyjną.
Społeczeństwo jest zobowiązane
wyjść z pomocą do
osób niepełnosprawnych, zabiegać o udogodnienia architektoniczne, by
dobry dostęp nie był tylko przywilejem sprawnych, by nie napotykali się
na bariery. Niestety prawdą jest, ze spora część społeczeństwa nie
zdaje sobie sprawy na jakie trudności napotykają się codziennie osoby
niepełnosprawne. I tu znów warto powiedzieć, że media odgrywają
pierwszorzędną rolę w oswajaniu dorosłych z niepełnosprawnością. To
dzięki nim społeczeństwo jest w stanie łatwiej ujrzeć kłopoty
niepełnosprawnych i podjąć potrzebne działania.
Wspólna praca,
zabawa, uczestnictwo w różnego rodzaju imprezach, tak osób
pełnosprawnych jak i niepełnosprawnych jest tak naprawdę niezbędne.
Oswoić się z innym człowiekiem, przyzwyczaić się niego można tylko
wtedy, gdy przebywamy z nim. Dlatego
należy zrobić wszystko by umożliwić osobom niepełnosprawnym życie w
społeczeństwie z respektowaniem takich samych prawi i przywilejów jakimi cieszą się osoby pełnosprawne.
Uprzedzenia
i stereotypy funkcjonujące w społeczeństwie na temat osób
niepełnosprawnych są główną przyczyną trudności w ich pełnej
rewalidacji i rehabilitacji. Idea integracji wymaga zmiany postaw
negatywnych na pozytywne oraz dążenia do stworzenia jednej grupy – „
jednej rodziny”. Ogromną rolę w tym zamierzeniu odgrywają
nauczyciele i wychowawcy. Pojęcie integracji jest
pojęciem bardzo szerokim, obejmującym wiele zjawisk i procesów. Często
jest używane w związku z pedagogiką specjalną, ponieważ „ podstawowym
jej zadaniem jest doprowadzenie jednostek odchylonych od normy do
takiego poziomu intelektualnego, emocjonalnego i społecznego, który
pozwoliłby im włączyć się w środowisko ludzi normalnych.” Właśnie działania integracyjne mogą sprawić, że
społeczeństwu nie będzie obca kwestia niepełnosprawności. Proces
oswajania z niepełnosprawnością należy rozpoczynać od początku
życia człowieka wykształcając w nim umiejętność zrozumienia, tolerancji
dal tego co, co odmienne, odbiegające od określonego, stereotypowego
wzorca zarówno ciała ludzkiego i jego funkcji, jak też zachowań się
oraz głębszej oceny wartości człowieka. Niepełnosprawni nie są całkiem
inni, mają takie same potrzeby i chcą tak samo uczestniczyć w życiu
społecznym.
Integracyjny
system kształcenia i wychowania polega na maksymalnym
włączeniu dzieci i młodzieży z odchyleniami od normy do zwykłych szkół
i innych placówek oświatowych, umożliwiających im w miarę możliwości -
wzrastanie w gronie zdrowych rówieśników. W przypadku zaś jednostek
przebywających w zakładach opiekuńczych – troska o zapewnienie, jak
najczęstszych kontaktów z zewnętrznym środowiskiem społecznym.
|