Cóź, nie wiele tego. Poza tym wszystko mi po pewnym czasie przechodzi i jeśli łapię na coś bakcyla, to nie na dłużej niż dwa miesiące. Choć są rzeczy, w które angażuję się, powiedzmy, nieco dłużej.
Gram na gitarze klasycznej, co niektórych przyprawia o mdłości (właściwie mógłbym na tej stronie umieścić jakąś nie dającą się wyłączyć próbkę, ale nie jestem aż tak niemiły).
Rysuję. Nie za wiele, nie za dobrze i "nie pokażę".
Słucham. Muzyki oczywiście, bo słuchanie innych nie jest moją mocną stroną. Lubię poznawać różne punkty widzenia, dlatego różnych słucham gatunków. Każdy bowiem pozwala inaczej spojrzeć na rzeczywiśtość i wydobyć z niej coś innego.
A tak w ogóle to szukam czegoś, co by mi najbardziej odpowiadało.